Proszę o więcej takich zajęć!

Leśmian, Kochanowski i ... aplikacja telefoniczna

 

Przyznam, że takiej lekcji jeszcze nie widziałam, a obserwowałam ich tysiące - nie tylko w polskiej szkole, także w Europie. To Pani Joanna Przybyszewska i Pan Marek Pawlicki na zajęciach w VI b - w ramach praktyki Współprowadzenia lekcji- pokazali, jak można nowatorsko przybliżać uczniom poezję, ba, nawet ich w niej rozkochać, chociażby  był to tekst pisany w XVI wieku. Wykorzystali do tego celu proste narzędzie - aplikację telefoniczną, dzięki której uczniowie stworzyli filmiki poklatkowe, które nowatorsko ukazywały treść wiersza.

Pozostaję pod wpływem pomysłowości nauczycieli i uczniów, którzy podjęli to wyzwanie. Gratuluję!

 

Poczytajcie, co o swojej lekcji napisali prowadzący.

Maria Traczyk

Dyrektor SP 15

 

Współprowadzenie lekcji sposobem na wyjście ze szkolnych ławek

Zadaniem nauczyciela polonisty jest takie pokierowanie uczniem, by był świadomym odbiorcą wszelakich tekstów kultury. Co jednak zrobić, gdy mamy do czynienia z tekstem pisanym w XVI wieku? Jak dotrzeć do młodzieży wychowanej w kulturze obrazu? Należy do tego wykorzystać bliskie uczniowi urządzenie – telefon. Takiego zadania podjęli się nauczyciele poloniści, tj. Joanna Przybyszewska i Marek Pawlicki, którzy w klasie 6b przeprowadzili, a raczej współprowadzili, lekcję dotyczącą fraszki Jana Kochanowskiego ,,Na lipę”. Zajęcia rozpoczęły się od obejrzenia filmu ,,W malinowym chruśniaku” stworzonego na podstawie wiersza Bolesława Leśmiana. Miał on pokazać, że dzięki użyciu aplikacji telefonicznej można stać się czarodziejem, żeby nie powiedzieć stworzycielem, i tchnąć życie w martwą materię – ożywić słowa.  Następnie uczniowie zapoznali się z treścią fraszki, omawiając przymioty tytułowej lipy. Nie mogło się tu obejść bez degustacji pysznego miodu lipowego, który miał wprowadzić uczniów w odpowiedni nastrój. Po dwóch godzinach lekcyjnych powstały krótkie filmiki poklatkowe, które  plastycznie  odzwierciedlały treść  wiersza. Widać było, że niektórzy uczniowie połknęli bakcyla, a stworzony przez nich film będzie  tylko inspiracją do wykonania  kolejnych, z pewnością bardziej dojrzałych, projektów.

Joanna Przybyszewska

Marek Pawlicki

 

 

 

Free Lightbox Gallery